|
Untitled Document
Moja
lista gier, na które czekam z niecierpliwością nie jest długa. Dosłownie
za parę dni wyjdzie „Splinter Cell Chaos Theory”, trzecia część serii „przygód” tajnego
amerykańskiego agenta. Następną perełką jest „Age of Empires III” (trzecia
odsłona bardzo znanej strategii Microsoftu). Ważnym tytułem jest także „Mafia
2”, ale informacje na jej temat są niestety skąpe. No i moja lista się kończy...
A zamyka ją......nic innego jak Grand Theft Auto San Andreas !
Do 10 czerwca zostało jeszcze sporo czasu, ale jest w tym więcej zalet niż wad.
Po pierwsze radziłbym podrasować trochę kompa, aby sprostał wymaganiom gry.
Pamiętajcie też, że im dłużej poczekamy na San Andreas, tym więcej czasu na
poprawki będą mieli autorzy, co ostatecznie spowoduje, że gra będzie lepsza
:) Jednak jak na razie data premiery jest stała, i nic nie wskazuje na jej
zmianę.
W
październiku 2004 San Andreas wyszło na konsolę PS2. Już wtedy wszystko było
jasne. Oto ukazała się najlepsza odsłona serii. Nowy GTA wprost „gniecie” pozostałe
części. Twórcy jakby czytali w naszych myślach - poprawili wszystkie
błędy i inne „bugi”, które nie podobały się graczom. Wielka
grywalność, miliony misji, nieograniczona działalność, dopracowany scenariusz
i fenomenalna ścieżka dźwiękowa, to cechy, za które pokochamy nowego
GTA. Ale zacznijmy od początku. Nazywasz się Carl Johnson. Po dokładnym
zwiedzeniu więzienia w Liberty City, wracasz do domku (lecz ciepłej matczynej
zupki się nie spodziewaj :P). I to powinno na razie Ci wystarczyć, resztę faktów
poznasz w grze, nie ma co sobie psuć zabawy :) Tak jak i w Vice City, świat
gry został całkowicie wymyślony przez autorów, jednak wzorowali się oni
na prawdziwych miastach: Las Vegas, Los Angeles i San Francisco. Tak powstały:
Las Venturas, Los Santos i San Fierro. Jednak nie samymi metropoliami człowiek żyje,
i tak możemy „pozwiedzać” sobie lasy, wioski, góry, tereny podmokłe,
różnego rodzaju gospodarstwa, czy.....pustynię! Na wielki plus można
zaliczyć zupełnie nowy stopień interaktywności. Pomiędzy wykonywaniem misji
możemy kupić znacznie więcej budynków. Do naszej dyspozycji są też takie „smaczki” jak: siłownia,
salon tatuaży, kasyna, zakłady fryzjerskie, kwiaciarnie, sklepy z ciuszkami,
restauracje, kluby, porty, lotniska, boiska do gry w kosza, czy nawet.......warsztaty
do tuningu samochodów! Jak nietrudno się domyślić, daje to
ogromne możliwości i wprowadza nowe drogi do gry. Do GTA San Andreas zostały
dodane dwa zupełnie nowe środki transportu. Rower i samolot, bo o nich mowa,
są idealnym rozwiązaniem. Ciekawe co nam zaserwują autorzy w następnej części?
Statek kosmiczny? Łódź podwodną :)? Nowym elementem jest także sprawność fizyczna
bohatera. Jeżeli myślisz, że ciągłe chodzenie do fast-foodów i zjadanie
ton hamburgerów jest zdrowe, to grubo się mylisz. Gdy właśnie taki tryb
będziesz reprezentował, Twój bohater po prostu przytyje! Zbędne kalorie
spalisz na siłowni, zwiększając tym samym siłę bohatera.
Grand Theft Auto San Andreas nadchodzi wielkimi krokami. To będzie zdecydowanie
najlepsza część serii. Aby tylko Rockstar nie spaprał konwersji z PS2. Jeżeli
jednak wszystko pójdzie po myśli autorów, wakacje będziemy mieli
z głowy :D! Czekamy!
|